Jest początek grudnia. Za oknem trzaskający mróz, wszystko przysypane śniegiem. Na przekór naturze w domu panuje ciepła, świąteczna, radosna, przedświąteczna atmosfera. Babcia rezyduje w kuchni, bo już czas zacząć piec pierniczki, aby zamknięte w metalowych puszkach przeleżały do świąt, zmiękły i nabrały aromatu. W powietrzu czuć zapach cynamonu, miodu i goździków. Ciasto już wyrobione i rozwałkowane, ja kręcę się wokół stołu wdychając aromat przypraw, których zapach oznacza tylko jedno: idą święta! Podwijam wiec rękawy i pomagam przy wycinaniu foremkami choinek, serduszek i gwiazdek. Kiedy już wszystkie są gotowe i ułożone na blachach, wkładamy je do rozgrzanego piekarnika. Po kuchni rozchodzi się jeszcze piękniejszy aromat, który już od progu domu oznajmia wszystkim gościom, że dziś pieczone są pierniki. W tym czasie robimy z babcia polewę lukrową, którą ozdobimy pierniczki. Kiedy wreszcie wszystko gotowe zasiadamy do stołu, gdzie w wiklinowym koszyku pysznią się piękne pomarańcze udekorowane goździkami iw nagrodę po pracowitym dniu pijemy aromatyczną herbatę. Siedzimy w milczeniu i z dumą w sercu przyglądamy sie swoim dziełom. Te najładniejsze zostaną wybrane do udekorowania choinki i dołączą do suszonych plasterków pomarańczy i kolorowych cukierków.
Tak właśnie pachnie Un Crime Exotique, przywołuje świątecznych wspomnień czar, ponieważ moim zdaniem to zapach, który najbardziej realistycznie oddaje aromat pierników i klimat kuchni w czasie przedświątecznych przygotowań. Po świątecznej gorączce odnajdziemy w bazie spokojne, aksamitne drzewo sandałowe, które łagodnie ukoi nasza skore.
Wielbiciele zapachów jadalnych i cynamonu powinni czuć się usatysfakcjonowani, chociaż zapach nie rozwija się jakoś specjalnie, ale otacza nas piękną piernikową chmurą.
Nuty: chiński osmantus, piernik, anyż, herbata, cukier waniliowy, absolut mate, cukier waniliowy, drewno sandałowe