|
Blog > Komentarze do wpisu
Burberry BRIT RED
Może żadne dzieło sztuki, ale jest po prostu milusi. Zapach tak pyszny, przypominający ciepłe jeszcze waniliowe ciasto z rabarbarem i kruszonką obficie posypane cukrem pudrem. W pierwszych nutach wyczuwam jeszcze sporo słodkich mandarynek, które szybko ustępują miejsca soczystemu rabarbarowi, który dzięki solidnej dawce cukru jest tylko lekko kwaskowaty, właśnie taki, jak być powinien. Zapach idealnie zaspakaja mój wzmożony apetyt na słodycze w okresie słotnej jesieni i burej zimy, otacza mnie miłą apetyczną chmurką i wprowadza w zdecydowanie lepszy humor sprawiając, że zazwyczaj niesympatyczny dla mnie jesienno-zimowy czas staje się łatwiejszy do przetrwania. Nuty: jaśmin, mandarynka, rabarbar, czerwona róża, piernik, paczula, benzoin, drewno sandałowe, wanilia.
środa, 09 kwietnia 2008, labareda
TrackBack
|