|
Blog > Komentarze do wpisu
Comme des Garçons 8 88 Comme des Garçons wierzy w magię liczb, w tym wypadku stawia po raz kolejny (po 53 i 71) na szczęśliwą liczbę 8. Zapach ma pachnieć niczym grudka czy sztabka złotego kruszcu, być porządana i uwielbiana. Czy to im sie udało?8 88 to porządny szypr, na początku prztypomina mi nieco rozwodnione Eau du Soir , zapach przeze mnie noszony i lubiany. Znajduję tu ta samą zielonkawość, trochę goryczki. Jest lekko kwaskowaty i pieprzny (owa pieprzność ukryta jest pod postacią pepperwood) , jednak daleko mu do tego rodzaju pieprzu, który lubię, a który np znajduję w Opus 1870 Penhaligon's, czy w przyprawowych dziełach L’Artisan. Ciekawiło mnie niezmiernie, jak oddano szafran w tej kompozycji i ku mojemu niezadowoleniu muszę stwierdzić, że nie podoba mi się ta wariacja na temat. Nie wiem, czy to dlatego, że moj nos zakosztowawszy Safran Troublant kaprysi w zetknięciu z innym szafranem, czy to dlatego, że szafran w 8 88, podobnie zresztą jak całość, jest bardzo łagodny, nieinwazyjny i (dla mnie osobiście) mało absorbujący. ![]() Jedno słowo kojarzy mi się niesamowicie z tym zapachem, a mianowicie bezpieczeństwo. Tak, to niesamowicie bezpieczny zapach. Czy pachnie jak sztabka złota? Czy trzymanie jej dostarcza podobnych emocji? Mogłabym pachnieć 8 88, gdybym dostała flakon w prezencie – ot taki spokojny zapach, jednak na zakup się nie skuszę. Nie gra mi w duszy tak, jak inne kompozycje CdG. środa, 23 kwietnia 2008, labareda
TrackBack
|