|
Blog > Komentarze do wpisu
Lubin L’EAU NEUVE
Dla wszystkich tych, którzy lubią cytrusy w perfumach, nutą szczególnie wzbudzającą uznanie wiosną i latem, kiedy to potrzeba nam nieco świeżości – L’Eau Neuve wydają sie być kompozycją idealną. Spodobały się nawet mnie - osobie, która za dużą ilością cytrusów w zapachach nie przepada. Cytrusy faktycznie krzyczą od pierwszej, najmniejszej nutki. Podobają mi się, kojarzę je jak cytrusowy zapach, który bardzo chętnie używam w łazience co oczywiście wcale nie znaczy, że ten zapach pachnie jak tani odświeżacz do powietrza, bo tego rodzaju porównanie ma wartość zbliżoną do komplementu w moich ustach (wszak łazienka to moja ulubiona część mieszkania i spędzam w niej sporo czasu). W tą cytrusową ferię doskonale wplata się bogata mieszanka moich ulubionych (znowu!) ziół: tymianku, kolendry, majeranku i szałwii. Przełamują one ową wszechogarniającą cytrusowość i dodają pikantności oraz nieco goryczki, powodują też efekt, o którym ja mówię, że cytrusy stają się nieco gładkie i dużo milsze dla mojego nosa. Podobne cytrusy (jeśli chodzi o odbiór) odnajduję w pierwszych nutach Duel. W bazie odnajduję nieco kłującego cedru i odrobinę miękkiego drewna sandałowego. Całość przyjemna w noszeniu i warta przetestowania. Nuty: cytryna, pomarańcza, lawenda, bergamotka, tymianek, rumianek, kwiat jaśminu, płatki róży, szałwia, kolendra, majeranek, paczula, białe piżmo, cedr z Wirginii, drzewo sandałowe z południowych Indii, mech dębowy wtorek, 29 kwietnia 2008, labareda
TrackBack
|