|
Blog > Komentarze do wpisu
Norma Kamali CEREMONY
Sam zapach odbieram jako optymistyczny, nie znajduję również jakiś powiązań typowo kościelnych. Gdyby mógł przybrać jakąś formę, to byłby jasnozielonym drgającym obłoczkiem, przez który łagodnie przesącza się światło. Ceremony to perfumy, które raczej nie zaskakują. Od początku do końca zielone, kłujące nas w nos drobniutkimi igiełkami z delikatną poświatą mirrowo- kadzidlaną. Nie są również ekspansywne, są raczej bardziej dla nas i z nami, a niżeli dla otoczenia. Mimo wszystko nosi się je zaskakujące dobrze, szcególnie w cieplejsze dni. środa, 07 maja 2008, labareda
TrackBack
|