Olfaktoryczne podróże
Blog > Komentarze do wpisu

Comme des Garçons 2

Comme des Garçons 2 Szypr z domieszką aldehydów, czyli teoretycznie wszystko to, za czym nie przepadam, a co układa się na mojej skórze niewdzięcznie. Mark Buxton popełnił jednak dzieło zaskakujące i niezmiernie ciekawe, zadziwił mnie spójnością kompozycji, sprawił, że wącham je z zachwytem. Udało mu się uchwycić zapach niezwykłego japońskiego czarnego tuszu sumi, za pomocą którego cienkim pędzlem do kaligrafii malowane są tradycyjne sumi-e. Filozofia Sumi-e określa je jako kontrastowe i harmonijne, pokazujące proste piękno i elegancję, często uchwycony jest raczej duch przedmiotu niż jego zewnętrzny wygląd. Często podkreślane jest, że malowanie tych niezwykłych obrazów wymaga nie tylko doskonalenia umiejętności kaligrafii, ale także samodoskonalenia się. Mówią, że sumi-e jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je maluje. sumi-e

Comme des Garcons 2 są dla mnie właśnie takim perfumeryjnym sumi-e. Zupełnie niedefiniowalne, balansujące gdzieś pomiędzy zapachem inkaustu, aldehydów, kwiatów o nieznanej mi nazwie, obsypane delikatnie pudrem. Czasami dają wrażenie chłodu porównywalnego do tego, który czuję przesuwając palcami po gładkiej, metalowej powierzchni.  Dla mnie osobiście jest to zapach, który jest nierozbieralny na drobne części, chociaż nie mam wątpliwości, że składniki są tylko najlepszej jakości, traktuję go jako harmonijnie skomponowaną, nierozerwalną całość. Skomplikowany, w pewien sposób tajemniczy, ale jednocześnie prosty i łatwy w noszeniu, a przy tym ponadczasowy.

Nie mogę przy tej okazji nie wspomnieć, że lubię zarówno srebrny flakon, jak i uroczy mały flakon w wersji pocket size

sobota, 14 czerwca 2008, labareda

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Anuschka, chello087207141207.chello.pl
2008/09/06 16:12:46
Niezwykły, to prawda. I odbieram go podobnie jak Ty
-
2009/09/16 11:49:44
Wspaniełe otkrycie....i Bardzo szybko zdecydowałam sie na zakup tego cudeńka . Na mnie Comme G 2 zmienia sie jak fale na morzu. Najpierw lekko metaliczno -kwiatowy, przechodzi w musnięcie zielenia , ale słodką,nastepnie z delikatna nutka drewienka i słodyczy ( ale wcziaż delikatny tak jak lubię). Na koniec dnia wyczówam zapach bardzo intymny , taki osobisty mój zapach...tajemniczy i elegancje musniecie czystej skóry. Nie znudzą mnie te zmienności
pozdrawiam