Olfaktoryczne podróże
Blog > Komentarze do wpisu

Parfumerie Générale YUZU AB IRATO

Yuzu Ab Irato Przyznaję, że chodziłam koło tego zapachu długo. Już zimą miałam ochotę na przetestowanie, ale stwierdziłam, że to nie jest dobra pora, aby odkrywać nową odsłonę yuzu, które do tej pory znałam głównie jako komponent sałatkowych dressingów. Cytrusy w perfumach to dla mnie chłodny rześki wiatr lub krótka chwila wytchnienia w cieniu drzewa w gorący, letni bądź późnowiosenny dzień. Yuzu Ab Irato doskonale wpisują się w letni, gorący klimat.

Zapach bez cienia słodyczy, gorzko-kwaśny, przypominający zapach rozkrojonego na pół soczystego grapefruita, kiedy to zapach soczystego miąższu miesza się z aromatem gorzkawej skórki. Ledwo uchwytny cień mięty przewija się wśród dominujących cytrusów, które przytłaczają również delikatną woń wysuszonych od słońca ziół. Jest i pieprz, lekki, pikantny i świdrujący. Nuty kwiatowe nie pojawiają się na mojej skórze wcale, chyba że pod postacią zasuszonego bukietu, ale trudno jest mi rozpoznać pojedyncze kwiaty nań się składające.

yuzuSam zapach jest niezwykle delikatny. Początkowo ostre cytrusowe nuty szybko łagodnieją na skórze i trzymają się jej blisko, raczej wyczuwalne dla nosiciela niż dla otoczenia. Nie narzekam jednak, bo od typowo letniego zapachu, a takim dla mnie jest właśnie Yuzu Ab Irato, tego właśnie oczekuję. Daje mi poczucie świeżości, orzeźwienia i to nie tylko w odniesieniu do ciała, ale także do ducha, zmywa ze skóry gorący kurz, a z umysłu zmęczenie.

Zupełnie nieskomplikowany, ale jakże przyjemny...  Zielono-cytrusowe ukojenie.

Nuty: yuzu, mięta, pieprz, magnolia, jaśmin, hiacynt, tymianek, hyzop, mirt, bambus

wtorek, 01 lipca 2008, labareda

TrackBack
TrackBack URL wpisu: