Z marką L’Occitane przyjażnię się juz od dłuższego czasu, głownie, jak do tej pory, z powodu pięknie pachnących, naturalnych kosmetyków. W tym roku odkryłam, że mają w swojej ofercie nieskomplikowane, ale bardzo, bardzo ładne zapachy. Cierpiąc wyjątkowo w tym roku na cytrusowy zawrót głowy, tym razem będzie mowa o pomarańczach. Kiedyś już poszukiwałam idealnego pomarańczowego zapachu, jednak nie znalazłam niczego, co zachwyciłoby mnie na tyle, aby pożądać własnego flakonu. Z oferty L’Occitane zamarzyły mi się aż dwa, bo każdy opowiada pięknie prostymi, nieskomplikowanymi nutami o pomarańczy. Takiej prawdziwej, soczystej i pachnącej.
Ruban d’Orange to kosz świeżych, dojrzałych, słodkich pomarańczy i mandarynek. Wszystkie rozgrzane słońcem i bardzo soczyste. Ich słodki aromat wiruje w powietrzu i wywołuje na mojej twarzy uśmiech- wreszcie odnalazłam moje "jabłko z Chin" w zapachowym świecie. Chciałoby się wręcz powiedzieć „pomarańczowo mi”. Niewiele więcej można powiedzieć o tym zapachu, jest tak prosty i tak w swej prostocie doskonały. Idealnie spełnia swoje zadanie- orzeźwia, energetyzuje, dodaje lekkości. Nie jest to zapach ekspansywny, nie grzeszy również trwałością, co sprawia, że poziom płynu w flakonie niknie w tempie błyskawicznym, złapałam się także na tym, że używam go niczym niezobowiązująca i przyjemną mgiełkę do ciała. Mimo wszystko uważam, że warto się skusić.
Nuty: gorzka pomarańcza z Sewilli, słodka pomarańcza z Włoch, cytryna, mandarynka, zielone figi, wetiwer, biały cedr, tonka
Feu d’Orange jeat zapachem inspirowanym słynnymi plantacjami czerwonych pomarańczy, które otaczają Etnę na gorącej i suchej Sycylii. Tak, zdecydowanie taki aromat musi unosić się w powietrzu podczas zbioru soczystych, kapiących krwistym sokiem pomarańczy. Ich aromat miesza się z zapachem drzew i chłodnym jeszcze rannym powietrzem. Chropowatość drewnianych nut łagodzi gwajak, który nadaje zapachowi aksamitnej miękkości. Ta mała Sycylia zamknięta w butelce wprawiła mnie w zachwyt i podziw dla firmy L’Occitane, która opowiedziała po raz drugi historię pomarańczy równie ciekawie.
Nuty: słodkie i czerwone pomarańcze, mandarynka, cytryna, wetiwer, wanilia, drewno gwajakowe, kadzidło
Nie potrafię wybrać spośród tych dwóch zapachów, urzekły mnie obydwa. Idealne na lato, ale równie dobra na rozświetlenie zimniejszych dni.