|
Blog > Komentarze do wpisu
Profumum VICTRIX
Victrix jest zielony od początku do końca. To soczystość zielonych liści i pełnych soku, przełamanych na pół łodyg roślin, na początku nieco przełamana cytrusami. Pachnie zieloną, młodą trawą, taką soczystą i wiosenną. To także zapach świeżego igliwia z delikatną nutą pieprzu. Dosyć ekspansywny, dodający energii i wigoru, zapach, który daję nam siłę, aby iść naprzód. W zasadzie nie rozwija się jakoś specjalnie, spokojnie otacza nas zieloną poświatą, na mojej skórze dosyć trwałą, przypominając wiosenny las ze świeżym dywanem trawy. Czy mnie zawojował? Nie. To ciekawy zapach w swojej kategorii, nie porusza jednak mocniej żadnej struny w moim sercu. Chyba najbardziej podoba mi się baza, nieco słodkawa, wawrzynowo-piżmowa. Aż chciałby się powiedzieć, że veni, vidi, vici... Nuty: różowy pieprz, wetiwer, wawrzyn, kolendra, piżmo
czwartek, 17 lipca 2008, labareda
TrackBack
|