Olfaktoryczne podróże
Blog > Komentarze do wpisu

Szaleństwa u Voluspy

Założona przez Troy Arntsen i Traci Hinkley w 1999 firma Voluspa* zdobyła światowy rozgłos głównie dzięki luksusowym zapachowym świecom. Dziś w swoich zapachowych kolekcjach oprócz świec proponują również kadzidełka i zapachy, które niejednokrotnie można używać zarówno do perfumowania pomieszczeń, jak i skóry, czy bielizny. Dostępne są kolekcje: Basic Black, Basic Creme, Victoria, Japonica, Seasons, Floraison oraz V-Day. Bez trudu można zatracić się wśród półek z zapachowych wspaniałościami tej firmy, co i ja niedawno uczyniłam. Jako pierwsze pochłonęły mnie świece, chociaż nie one były moim głównym celem mojego pierwszego spotkania z Voluspa, jednak poświęciła im dosyć sporo uwagi, zatracając kompletnie poczucie czasu. Czy mówiłam już, ze kocham takie domowe gadżety?

Goniona przez czas pobieżnie przeglądnęłam wszystkie kolekcje, zatrzymując sie na dłużej przy kolekcji Japonica, gdzie wpadłam po uszy i efektem tego był zakup 3 flakonów z tej serii. Nie mogłam również oprzeć się Fleur de Café, które mimo iż w formie olejku (a nie jest to ulubiona przeze mnie forma-nośnik zapachu), jednak bardzo urocze i zgrabne musiały znaleźć się w mojej torebce... Dalsze wycieczki do zapachowego świata Voluspa wezmę pod rozwagę, jednak muszę dać sobie trochę czasu, gdyż są one bardzo niebezpieczne. Głównie dla mojego portfela.

bursztynyBaltic Amber- Jeśli Ambre L’Occitane nawet nie zbliżyła się do zapachu bursztynów, to Baltic Amber udało się to lepiej. Szczególnie w początkowej fazie mam wrażenie, że wącham świeżo nazbierane na plaży drobne okruszki bursztynu. Zapach przepełniony jest... latem, słońcem i nawet nadmorskiego letniego powietrza. Przynajmniej ja wyczuwam znajome mi nutki przypominające mi wieczorne spacery wzdłuż brzegu morza. Kiedy to wiatr przywiewał mi zapach skaleczonych drzew i świeżej, lepkiej żywicy.

drzewo NarraBurmese Rosewood – nazwa sugeruje, że będzie to zapach drzewa Narra, nazywanego również uroczo bloodwood, a spotykanym dosyć często na Filipinach czy w Malezji. Nigdy nie widziałam tajemniczego drzewa Narra, wiem tylko, że pachnie różanie i to akurat w zapachu Voluspy znajdziemy. Zapach jest naprawdę uroczy. Gdyby był winem, to określiłabym go jako pół-słodki. Wyraźne drewniane nuty, w którym wyczuwalny jest między innymi palisander,  podbite są kwaskowato-różanym aromatem z dodatkiem lekko cierpkich owoców i okraszone sowicie przyprawami, w tym także cynamonem. Całość nosi się doskonale, a trwałość na mojej skórze naprawdę dobra. Musze przyznać, że ostatnio rozkochuję się w zapachach różano-cynamonowo-drewnianych, które różnią się układem nut i proporcją składników, jednak ciągle oscylują wokół nut zapachu szczególnie mi bliskiego - Feminité du Bois. To już jednak chyba temat na osobną notkę.

jagodySantiago Huckleberry – niebo w gębie. Zapach pachnie niesamowicie smakowicie, wyczuwalne są ciepłe, soczyste i słodkie jagody, które pózniej dzięki dodatkowi wanilii mam wrażenie, że zmieniają się w zapach  przepysznych jagodowo-waniliowych lodów włoskich. Automatycznie poprawiają mi humor, ale jakże miałoby być inaczej, kiedy wypachniona nimi od razu przenoszę się do szczęśliwej krainy mojego dzieciństwa, gdzie w środku słonecznego, ciepłego lata pałaszuję z ochotą, porcję za porcją, pyszne lody. Uwielbiam takie polepszacze nastroju.

Fleur de Café – zapach pochodzi z kolekcji Victoria. Jest to chyba najbardziej kwiatowy ze wszystkich moich zapachów, chociaż przyznaję, że takich u mnie  znajdzie się tylko kilka. Jednak mieszance egzotycznych kwiatów i delikatnej herbaty nie mogłam się oprzeć, a że rzadko coś czysto kwiatowego mnie uwodzi, więc nie mogłam zmarnować takiej okazji... To  nie jest jakiś wybitny zapach. Jest po prostu przyjemny.

*Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała, że Voluspa to także tytuł starej, bo pochodzącej z początków zeszłego tysiąclecia, islandzkiej pieśni znanej  także pod tytułem Wieszczba Wölwy, a wchodzącej w skład Eddy Starszej.
wtorek, 16 września 2008, labareda

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: koala, fokus.opt.com.pl
2008/09/17 09:22:20
brzmi zachęcająco... :) czy w Polsce można już kupić zapachowe czarodzieje od Voluspy? jesli tak to gdzie?
-
2008/09/17 15:52:39
Niestety, z tego, co się orientuję w Polsce nie znajdziemy cudów od Voluspa. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni.
-
2011/02/05 13:51:02
Zakochani w produktach Voluspy, zamowilismy je do naszego koncept storu MOOMO. Comfort design www.moomo.pl - powinny pojawic sie u nas na poczatku marca 2011