|
Blog > Komentarze do wpisu
Chanel No 5 Eau Premiere Zapewne to sprawka zmanierowanego nosa, ale nieczęsto ostatnio jakiś zapach uwodzi mnie od pierwszego powąchania, od pierwszej kropli na skórze. Eau Premiere zauroczył mnie od pierwszego dotyku przepięknego w formie flakonu, prostego i eleganckiego. A zapach... Nie potrafię Eau Premiere rozłożyć na nuty, dla mnie to jedna harmonijna, wspaniale zgrana całość. Jest jak dobrze skrojona, luksusowa bielizna, w którą z największą przyjemnością się wślizguję, cieszę jej dotykiem na nagim ciele, który sprawia mi ogromną przyjemność. Eau Premiere jest dla mnie czymś w rodzaju gładkiego, delikatnego materiału, lekko prześwitującego, który jednak potrafi nas ogrzać. Jest trochę zamglony, trochę rozmarzony. Sama zakwalifikowałam go do moich osobistych zapachów intymnych, na szczególne okazje, kiedy chcę się dopieścić odrobiną luksusu, zwinąć w kłębek na fotelu i oddać się samym przyjemnościom. Zapach bazy, który na mojej skórze pachnie kremowo drewnem sandałowym, ciepłą ambrą i odrobiną wanilii, jest dla mnie najprzyjemniejszy. To taki zapach dobrze wymytej, wypielęgnowanej luksusowymi kosmetykami skóry, wyczuwalny dla nas i dla tych, którzy podchodzą do nas blisko. Nie jest to bynajmniej zarzut, tylko wielki komplement, uwielbiam takie zapachy. Zapach w zamierzeniu miał być podobny do innych wersji No 5 i taki jest. Od klasycznej piątki różni go zdecydowanie mniejsza dawka aldehydów, dzięki czemu rozkwitają inne nuty, a zapach jest bardziej ciepły, bardziej przylega do skóry. Eau Premiere to nie No 5 po liftingu, raczej tchnie młodością i czeka na kolejną Marilyn Monroe XXI wieku. Wdzięk, urok i styl. sobota, 15 listopada 2008, labareda
TrackBack
Komentarze
daigee
2008/11/19 09:29:41
Labaredo, widzę że masz to samo co ja :) Klasyczna Piątka... nie. W moim przypadku po stokroć nie. Eau Premiere długie "taaaak" aprobaty ;) Ostro wzięli się za ten lifting, nie ma co.
Gość: miki, chello089074089016.chello.pl
2008/11/24 01:47:53
dzisiaj nabyłam. to zapach z klasą dla pewnych siebie wyrafinowanych pań
Gość: aga.a13, atm43.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/27 13:11:55
Mam tak samo jak Daigee. klasyczna 5- nie, nie i jeszcze raz nie, natomiast Eau Premiere tak, tak i jeszcze raz tak. Powiem szczerze,że nie wiem czy na flakoniku się nie zakończą te testy:-)
Gość: aga.a13, anp175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/19 10:44:15
no i musze powiedzieć,że testy zakończyły sie kupnem flakonika :-)
Gość: Marti, 83.143.141.*
2009/04/19 17:49:14
Mnie również klasyczna piątka nie odpowiada, natomiast eau premiere - rewelacja, już nie mogę się doczekać aż kupię :)
2009/09/16 11:33:22
Witam na Twoich progach.
Bardzo lubie chanel 5. Dla mnie Premiere to zapach całej lini do kapieli i pielegnacji No 5. Sama wlasnie uzywam mgielke i płyn do kapieli. Wtedy wlasnie czuje te delikatne, eleganckie nuty na ktorych mi najbardziej zalezy z No5 :)) pozdrawiam |