|
Blog > Komentarze do wpisu
Keiko Mecheri PANAMEOstatnio odkryłam, że sporo mam w kolekcji zapachów podobnych do jakiegoś innego, który zostawił ślad na zawsze na mojej perfumeryjnej ścieżce. A więc mam zapachy podobne do Feminite du Bois, szukam nut uwodzących mnie w Black Cashmere, czy Le Feu. To były moje pierwsze poważne i ważne perfumy. Perfumy, które nie przestają mnie zachwycać. Są też perfum z już późniejszego okresu, które również na stałe zawitały do mojego perfumeryjnego świata. Takim zapachem jest mój eliksir szczęścia – Douce Amere. Używam go naprawdę w wyjątkowych, ważnych okolicznościach mojego życia, bo jest zapachem, który został mi właśnie podarowany na szczęście. Jego odowiednikiem na zwykłe okoliczności jest Paname. Tak, zgodzę się z wieloma głosami, które krzyczą, że jest podobny do Douce Amere. Jest. I dlatego go lubię. Ktoś mógłby powiedzieć- po co szukać zapachów podobnych, jeśli ma się zapach- matkę. Po pierwsze Paname jest tylko podobny, a nie jest kopią Douce Amere, po drugie ma w sobie inne nutki, które w połączeniu z nutami z zapachu-matki dostarczają mi wiele przyjemności. Po trzecie – lubie krążyć w zapachowym świecie wokól nut, które sprawiają mi przyjemność.
Nuty: absynt, rzadkie przyprawy(?), kwiat wanilii z Komorów, piżmo wtorek, 11 listopada 2008, labareda
TrackBack
|